niedziela, 10 kwietnia 2011

"Ciekawe co by było gdybym..."

Czasem zdarza się, że do głowy wpadnie nam tego typu myśl "ehhh, żałuję, że te parę lat temu nie zrobiłam tego inaczej" albo "ciekawe jakby to było gdybym nie posłuchała kiedyś kogoś" i tak sobie rozmyślamy. Musimy jednak zwrócić uwagę na to, że gdybyśmy na prawdę zrobiły coś kiedyś inaczej to na prawdę wszystko mogłoby potoczyć się inaczej. Nawet zupełnie inaczej. To wpłynęłoby na rozwój nasz i naszych bliskich i naszych przyszłych bliskich lub nie.

Budząc się dzisiaj rano, spojrzałam rozmarzona w okno, i tak sobie patrzyłam na chmurki lecące po niebie jak te jachciki wyścigowe. I tak sobie patrzyłam i patrzyłam, aż wreszcie wkradła mi się do głowy ta myśl, "Ciekawe co by było gdybym..." i nagle uderzyło mnie z siłą niewyobrażalnie wielką, o czym ja w ogóle myślę! Przecież gdybym zrobiła w swojej przeszłości coś inaczej, mogłabym nie poznać tych ludzi których znam, nie zebrałabym takich doświadczeń życiowych, które uważam za ważne, a przede wszystkim pewnie nie poznałabym mojego wspaniałego partnera! Tyle razy zastanawiałam się co by było gdyby, ale dopiero teraz uderzyło mnie to z tak wielką siłą.

Musimy zdawać sobie sprawę z tego co mamy i gdzie jesteśmy. Cieszyć się z tego każdego dnia, bo w jakiejś innej rzeczywistości wszystko mogłoby potoczyć się inaczej, może lepiej, ale może też i gorzej.

Moje życie jest umiarkowanie takie jakie bym chciała, a przynajmniej dążę powoli i uporczywie do tego żeby takie było, i wydaje mi się że idzie mi całkiem nieźle, czyli podsumowując moje życie jest "dobre". Ale gdybym postąpiła w przeszłości inaczej mogłoby być znacznie gorzej. O wiele gorzej. Nie myślę o lepszym, bo to lepsze zawsze można sobie stworzyć. Wychodzę z założenia, że nie ma rzeczy nie możliwych i jeśli ktoś czegoś na prawdę bardzo chce, to pokonując przeciwności losu do tego w końcu dotrze.

W każdym razie za nic bym nie zmieniła tego co mam teraz. Wszystkie przykre doświadczenia jakie miałam pomiędzy tym "a co by było gdyby" a teraz, są podbudowujące, umacniające i nauczające. Może gdybym przeżyła inaczej coś, to nie miałabym tych doświadczeń i byłabym przez to bardziej "pusta"?

Powinniśmy się cieszyć z tego jak jest, a jeśli jest niewystarczająco to na bieżąco starać się o to, żeby było lepiej. Nawet jeśli wydaje nam się, że tkwimy w jakimś za przeproszeniem gównie, że jest źle, przepełnia nas beznadziejność, to musimy zdać sobie sprawę, że na prawdę mogło być jeszcze gorzej. Czasem nawet o wiele gorzej niż myślimy.

A jeśli jest dobrze? Bądź jeszcze lepiej? To po co gdybać o tym "co by było gdyby". Wtedy pozostaje się tylko cieszyć z tego co jest, chyba, że to gdybanie nie byłoby w sensie "marzeń" a w sensie siły pchającej nas na przód czyli wywołującej np. strach.

Gdybanie możemy zostawić sobie na starość, jako jeden wielki żart z życia. Usiądziemy wtedy w fotelu, nakryjemy się kocykiem i patrząc prosto w oczy życiu będziemy mogły powiedzieć "a widzisz, gdyby nie to że...".

A teraz? Teraz ważne jest to co mamy, to co chcemy mieć. Cieszmy się, i ewentualnie starajmy się dalej.

"Pamiętaj, że nawet jeśli wydaje Ci się, że jesteś już na samym dnie, to ZAWSZE mogło być gorzej"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz