czwartek, 12 maja 2011

miłe nie miłemu

Od razu przepraszam za brak polskich znakow ale znow pisze z telefonu. Poprawie niedlugo.

Mówi się, że ludzie z roku na rok, z pokolenia na pokolenie są sobie coraz mniej życzliwi. Moze tak jest moze nie. Wychodzac dzisiaj z domu z naburmuszona mina bo trzeba bylo rano wstac, bo nie bylo tego w lodowce na co mialam akurat ochote, bo ktos chrapie, bo kot grzebie za glosno w kuwecie i z tysiaca innych drobnych powodow, szczerze myslalam ze moj humor nie poprawi sie ani ciut ciut. Jest cieplo, swieci slonce wiec postanowilam pojechac tam gdzie mialam pojechac na rowerze. Pojechalam, zalatwilam co mialam i wracalam oczywiscie z naburmuszona mina. Pewnie mialabym ja do teraz gdyby nie pewna powiedzmy zaleznosc ktora zauwazylam. Poniewaz w polsce jest jak jest i nie ma drog rowerowych, mozna jezdzic chodnikiem lawirujac pomiedzy pieszymi, ale chyba to lepsze niz bac sie ze zaraz wjedzie na Ciebie samochod... w kazdym razie zdarzylo sie ze chodnik byl waski z jednej strony ja jechalam na rowerze a z drugiej szedl pieszy. Jak nic musialabym zjechac na ulice, gdyby nie pewien gest pieszego. Mianowicie zszedl na boczek, zatrzymujac sie i pokazujac zebym jechala. Zaskoczylo mnie to wiec z usmiechem przejezdzajac obok powiedzialam dziekuje, na co uslyszalam prosze bardzo. Nie wiedziec czemu gest ten w sumie chwilowej uprzejmosci byl dla mnie tak ocucajacy, tak powial swiezoscia, nadzieja, dobra energia, ze rzeczywiscie poczulam sie lepiej. I tak od tamtej pory jezdzac dzisiaj na rowerze non stop poprawia mi sie humor, dziekuje, prosze, prosze, dziekuje, dzien dobry, dowidzenia. Slowa gesty tak proste tak nie wymagajace wlasciwie od nas niczego a tak pozytywnie nastawiajace. Szkoda ze coraz zadziej sie to slyszy. Ale w sumie tak zastanawiajac sie, moze tak zadko sie to slyszy bo tak zadko samemu sie te gesty slowa robi i wypowiada?

Dziekuje, prosze,

Prosze, dziekuje...

Tak malo a tak wiele...

Jade dalej obdarowywac przyjemnosciami.
Published with Blogger-droid v1.6.7